Pieśń Lodu i Ognia, czyli Humaniści w IT

by | Lis 20, 2020 | PM | 0 comments

Nauki humanistyczne, to wszystkie dziedziny, które zajmują się człowiekiem i jego działaniami. Najbardziej typowy przykład, to oczywiście filozofia, ale takie nauki jak socjologia czy psychologia, również zaliczają się do tego grona. Humaniści, to osoby które które są specjalistami w dziedzinie nauk humanistycznych, choć również osoby, które kierują się zasadami humanizmu. Humanizm, to nurt światopoglądowy, który wyraża się troską o o potrzeby człowieka. Jak by nie patrzeć, człowiek jest w centrum humanistycznego świata. Z drugiej strony jest świat nauk ścisłych, matematycznych i przyrodniczych, które dowodzą hipotez językiem matematycznym i statystycznym.

Świat IT, jak łatwo się domyślić, bliższy jest naukom ścisłym. Kluczowe role odgrywają w nim przedstawiciele tychże nauk, ponieważ to one dostarczają narzędzi, pozwalających osiągać istotne w tym świecie cele. Podejście humanistyczne ma tutaj dużo mniej zastosowań. Można by uznać, że do pewnego stopnia, humanistyczne są działania związane z projektowaniem rozwiązań, wymagające zainteresowania tym, jak myślą i działają ich potencjalni użytkownicy. Jest to to jednak raczej nisza. Uprawnione byłoby więc stwierdzenie, że humaniści nie są w świecie IT jakoś szczególnie potrzebni. Czy jednak na pewno?

Z pewnością postrzegam siebie jako humanistę. Do świata IT trafiłem trochę przez przypadek. Byłem tam już, gdy doprecyzowywałem moje humanistyczne zainteresowania i doszedłem do wniosku, że ma to sens by poszukać dla siebie czegoś, co mogłoby mnie zainteresować wewnątrz tego świata, raczej niż marnować poświęcony mu czas. Tym bardziej, że technologia jest bardzo interesującą częścią rzeczywistości.

Początkowo funkcjonowałem na jego obrzeżach. Zajmowałem się zarządzaniem wiedzą, dziedziną która jest wprawdzie głęboko dla mnie interesująca i jak najbardziej przydatna, ale póki co ciągle nie niezbędna. Nawet dziś, parę lat później, zorganizowane zarządzanie wiedzą jest luksusem dla większości organizacji. 

Sytuacja zmieniła się, gdy zająłem się zarządzaniem projektami. Nie jestem wprawdzie pewien, jeśli mam być szczery, czy tę dziedzinę da się jednoznacznie zdefiniować jako humanistyczną. Z całą pewnością, jego tradycyjna odmiana była raczej skupiona na aspektach technicznych. Metody kontroli i koordynacji, planowanie, zarządzanie budżetem i zasobami i inne podobne rzeczy, raczej nie stawiają zainteresowań humanistycznych na pierwszym planie. W którymś jednak momencie coś się zmieniło. Stało się tak, gdy znaleźliśmy się w świecie, gdzie tradycyjne zarządzanie projektami nie zawsze już działa. Działało, gdy droga do celu mogła być zaplanowana od początku projektu i realizowana za pomocą z góry określonych zadań. W świecie IT, coraz większe znaczenie zaczęły jednak mieć projekty, w których droga do celu nie jest możliwa do zdefiniowania na początku. To oczywiście nie znaczy, że jest nieosiągalna. Po prostu, aby ją odkryć, konieczna jest pewna ilość iteracji składających się z prób i błędów.

Tego rodzaju zarządzanie projektami, wymaga innego podejścia, skupionego wokół ludzi jako kluczowego czynnika sukcesu. Ludzie Ci muszą być w stanie akceptować błędy, mieć motywację do kolejnych prób i komunikować się na tyle dobrze, by odnajdywać kolejne rozwiązania. I tu wkraczają humaniści (niemalże na białym koniu). Jeszcze do niedawna na obrzeżach tego świata, dziś: dużo bliżej jego centrum.

Częścią tej zmiany jest również zarządzanie projektami. Gdy projekty zaczęły się zmieniać, zmienić musiało się i podejście do nich. Zanim jednak zrozumiemy to lepiej, oddajmy sprawiedliwość realiom: nie wszędzie. Częstą reakcją, w wielu organizacjach gdzie ta zmiana zaszła była degradacja, czy wręcz rezygnacja z roli project managerów. Dziedziny, którymi się oni zajmowali do tej pory, zostały porozdzielane na innych członków organizacji, zaś samą dziedzinę uznano za nieaktualną. Organizacje skupione na rozwoju własnego produktu na przykład, często decydują się na włączenie zarządzania projektowego w rolę product managerów.

Czasem jednak, powodem rezygnacji z tej dziedziny nie była jej adaptacja, ale zwyczajna trudność z przetłumaczeniem jej na nowe okoliczności. Niestety, bez zatkania powstałej w ten sposób luki. Moim zdaniem, brak project managerów, nie zwalnia nas z zaadresowania tego, o co powinni oni zadbać, a niezależnie od samej formy ich aktywności, potrzeba z nią związana jest dość uniwersalna. Możemy rolę nazwać product managerem, czy delivery leadem, ale konieczność przeprowadzenia zespołu przez złożoność sytuacji pozostaje, wraz z koniecznością kontrolowania zasadności dalszych działań i oceny szans oraz ryzyk.

W wielu miejscach zarządzanie projektowe pozostało, musiało jednak dostosować się do okoliczności. Opanować wiele humanistycznych kompetencji, takich jak zaawansowana komunikacja, rozumienie i stymulowanie procesu grupowego, czy wspieranie motywacji do osiągania celów. Spróbujmy to sobie zobrazować. W poprzednim wcieleniu, project manager mając szczegółowy plan i listę zadań koniecznych by osiągnąć zamierzony efekt, w niewielkim stopniu musiał zajmować się tym, jak członkowie zespołu postrzegają chociażby współpracę w zespole. Każdy wiedział co robić, zaś granulacja zadań była na tyle duża, a ścieżka krytyczna na tyle widoczna, że od razu było wiadomo, gdy któreś z nich nie były wykonane dobrze.

Oczywiście nie ma co robić z project managera nadzorcy niewolników. Po odkryciu problemu, musiał on być w stanie rozwiązać go ze zrozumieniem konkretnej sytuacji, perspektyw jej uczestników, znajomością zasad dawania feedbacku i odpowiedzi na potrzeby członka zespołu projektowego, związane z tym problemem. Mało który project manager pozostawał zupełnie obojętny na te tematy, niemniej jednak, cała komunikacja była oparta na relatywnie prostych danych.

W nowej rzeczywistości, zadania członkowie zespołów wyznaczają sobie sami i często robią to bez pewności, że ich wykonanie popchnie cały projekt do przodu. W tej sytuacji project managerowie muszą poświęcić dużo uwagi nie tylko indywidualnym działającym, ich dążeniom, motywacji, ale też zespołowi jako organizmowi, który jest w stanie poradzić sobie ze złożonością, przerastającą jego poszczególnych członków. Project managerowie muszą doprowadzić swoimi działaniami do tego, by członkowie zespołu chcieli i byli stanie zaangażować się w kreatywny proces dojścia do tego, jakie zadania powinni wykonywać. By to było możliwe, często muszą być bardziej liderami i lekarzami zespołów, niż koordynatorami zadań.

Nie bez powodu, mimo tego że nie jest to jednoznacznie akceptowane rozwiązanie, project managerowie często pełnią rolę Scrum Masterów w zespołach Scrumowych. Czy nie zastanawia was, z czego to wynika, skoro perspektywy tych dwóch ról są inne? PM dąży do realizacji celu projektu, przy jak najbardziej efektywnym wykorzystaniu zasobów. To często oznacza, że będzie go kusiło by po prostu uciąć jakieś działania, prowadzące do rozwoju zespołu w dłuższej perspektywie czasowej, ale spowalniające działania w krótszej. Scrum Master, stoi po stronie zespołu i jego celem jest jego jak największa dojrzałość, nawet jeśli to oznacza dłuższą drogę do maksymalnych rezultatów. Co jednak łączy te dwie role, to umiejętności. Zarówno project manager w nowej rzeczywistości, jak i Scrum Master, muszą rozumieć jak działają ludzie, zespoły i metodyki, które pozwalają osiągać w niej cele i potrafić wspierać innych w ich działaniach.

Z mojej perspektywy, ta bliskość najlepiej pokazuje, jak musiało się zmienić kierowanie projektami. Musiało się stać bardziej humanistyczne. Mamy więc przykład sytuacji, mojej między innymi, w której humaniści, w roli project managerów, Scrum Masterów, Product Ownerów, stali się dla świata IT cenni. Czy więc dalej możemy uznawać że funkcjonują oni na obrzeżach świata technologii? To oczywiście nie jest obraz czarno biały, ale wygląda na to, że nie. Im więcej przed nami problemów, których rozwiązania pojawiają się w trakcie i wymagają czegoś więcej niż tylko koordynacji, tym częściej będziemy potrzebować kompetencji pochodzących z humanistycznego świata. I to jest naprawdę bardzo interesujący kierunek.

Podobał Ci się artykuł? Zapisz się na listę mailingową, by wiedzieć o kolejnych.